Opanuj Umysł w 5 Krokach

Każdy z nas chciałby cieszyć się zdrowiem, życiem, obfitością, czuć się kochany, spełniony, dowartościowany.

Ile osób o tym marzy? A dla ilu ludzi jest to codzienność?

Zastanawiałeś się kiedyś nad tym?

Do której grupy się zaliczasz?

Znam oba te obrazy rzeczywistości doskonale z własnego życia.

Wiele razy obwiniłem świat za moje niepowodzenia. Zwalałem winę na innych i szukałem wymówek, w każdej sytuacji. W pewnym momencie mój umysł stał się w tym dosłownie mistrzem.

Chciał mieć święty spokój nie robiąc nic w tym kierunku. Wtedy jeszcze nie rozumiałem, że to uczucie mogę osiągnąć poprzez aktywne, świadome i systematyczne działanie. W zgodzie ze swoim wnętrzem oraz otaczającym mnie światem.

W tamtym momencie chciałem, aby wszystko się już skończył i już. Efekt miał być teraz. I te nieprzerwane ciągi myślowe, później przekształcające się w destrukcyjne akty. Nie zagadałem do dziewczyny, która mi się podobała, bo czułem się nie pewnie. Nie poszedłem na trening, bo pomyślałem, że pogoda jest słaba. Mój związek się rozpadł, bo znowu myślałem, że ona mnie nie rozumiała. Wydawałem za dużo ,ale wciąż narzekałem. Uważałem, że za mało mi płacą…

Będąc w pełnej kontroli mojego umysłu nie wydzielałem. Nie pamiętałem lub też po prostu nie byłem świadomy. Faktu, że wszystkie zdarzenia w moim życiu, zależą bezpośrednio ode mnie i moich decyzji w tu i teraz. Przecież wszystko co mnie otacza przechodzi przez filtr mojego umysłu. Więc obraz mojej widzialnej rzeczywistości jest tak na prawdę obrazem mojego umysłu. Tak samo, jak komputer ma swoje programy, za pomocą których filtruje i sortuje dane. Koduje wszystkie informacje według schematów, które zapisał w przeszłości. Ciągle dożąć do minimalnego wydatku energetycznego.

Cytują Dr Joe Dispenza: To Twoja tożsamość, tworzy Twoją rzeczywistość.

Uczucia, emocje, myśli, z którymi się utożsamiamy, decyduje o efektach w naszym życiu. Przejawiają się w naszych relacjach, wyborach czy też przede wszystkim o naszym samopoczuciu. To od naszych umiejętności pracy z umysłem zależy nasz poziom odczuwania satysfakcji, szczęścia, obfitości i przynależności do otaczającego nas świata.

Nasze życie jest wynikiem, powtarzających się nawyków mentalnych, zapisanych w postaci utartych ścieżek neuronowych. Wspierających nasze systemy wartości i przekonań na temat nas samych i naszego otoczenia. Tworząc nowe połączenia neuronowe tworzymy nową tożsamość.

Często bywa, że nasze neurony są bardzo mocno ze sobą powiązane. Szczególnie z obszarami naszego mózgu odpowiedzialnych za odczuwanie strachu lęku, obawy, stresu, zagrożenia. Dzieje się tak poprzez brak wiedzy, świadomości. Często prowadzi to do nieporozumień w biznesie i życiu prywatnym.

Dlatego w niektórych przypadkach, ludzie coraz częściej odczuwają negatywne emocje takie jak: frustracja, brak zrozumienia, zmieszanie, gniew, złość, wstyd. Wszystko dlatego, że te programy podświadomości nigdy nie śpią, a z każda automatyczną, nieświadomą reakcją się w nas utrwalają.

Przechodziłem przez ten proces i wiem, że zmiana w życiu jest ogromnym wyzwaniem. Doskonale zdaje sobie z sprawę z poziomu trudności. Dlatego czując chęć pomoc innym oraz satysfakcje z własnej zmian. Postanowiłem stworzyć tego bloga oraz zacząć się dzielić moją wiedzą i doświadczeniem z ludźmi, który tego chcą.

Poprzez zmianę moich nawyków i ograniczających mnie schematów mentalnych, w końcu udało mi się, zacząć tworzyć moje wymarzone życie. Wiem, że każdy z nas ma w sobie siłę, aby stworzyć ponownie swoje przeznaczenie. Dlatego przygotowałem ten wpis, z intencją pomocy dla osób, które potrzebują wsparcia w procesie transformacji.

1. Dajmy sobie chwilę dla siebie.

Jednym z największym wyzwań w dzisiejszym świecie, jest znalezienie odrobiny czasu wolnego dla siebie. Każdego dnia biegniemy przez życie i jednocześnie jesteśmy bombardowani setkami informacji: powiadomienia, wiadomości, maile, telefony. W brew pozorom przysparza to wiele stresów naszemu układowi nerwowemu i tym samym sprawia, że życie nabiera wyścigowego tempa. Nasz umysł chcę mieć nad wszystkim kontrole i trochę świruje.

Często nasze mózgi uzależniają się od dopaminy produkowanej w momencie oglądania ciekłokrystalicznych ekranów naszych telewizorów, komputerów czy smartfonów. Potrafimy bardzo łatwo uzależnić od wszystkiego.

Taka jest nasza ludzka natura. Nasz mózg nie widzi różnicy pomiędzy dobrym a złym, więc potrzebna nam jest przestrzeń na obserwacje.

Nauczmy się obserwować życie bez analizy, takim jakim jest.

W tym również od negatywnych rzeczy. Na przykład od sporych dawek kortyzolu hormonu stresu i adrenaliny. Przez co nasze ciała, czują się spięte jak do ucieczki przez drapieżnika w niebezpiecznej dżungli. A my w tym momencie po prostu siedzimy sobie na kanapie i oglądamy kolejny serial kryminalny, film akcji, horror. Nieświadomie serwując sobie solidną porcję stres. Utrwalając w mózgu ścieżki neuronowe, które przy następnej sytuacji uruchomią produkcje tych samych hormonów w jeszcze większym ilości. Apetyt rośnie w miarę jedzenia, nasz umysł chce dla nas jak najlepiej.

Wiele osób nawet nie zdaje sobie sprawy z tego kładąc się spać do łóżka, ze swoi ukochanym telefonem. Nasz mózg za każdym razem chce więcej i więcej.

Przez co budzimy się wpadając od razu w ciągi myślowe z dnia poprzedniego, od razu skupienie na materii. Co mam dziś do zrobienia? Ile rzeczy na mnie czeka? Jak rozwiąże ten problem?

Często od razu łapiemy za telefon i sprawdzamy wiadomości, powiadomienia. Nasz umysł analityczny znowu chce, zapanować nad wszystkim, więc bez zastanowienia przechodzi od razu do automatycznego działania. Ten dzień dopiero się zaczął, ale i tak jest za krótki, aby umysł logiczny mógł nad wszystkim zapanować.

Więc zapala się czerwona kontrolka.

W ten sposób nieświadomie ustawami nasz mózg, który działa jak system operacyjny w stan zagrożenia.

Umysł odbiera myśl, pojawia się wewnętrzny proces trwający ułamki sekund i wydaje rozkaz do nieświadomej reakcji. Jest problem trzeba z nim walczyć. Musimy się bronić. Trzeba uciekać. Tutaj chodzi o nasze przetrwanie. Mózg przyzwyczaja się z czasem do tych impulsów i każdego dnia automatycznie odpala te same programy.

Mylne informacje: problemy, sytuacje do rozwiązania i tak cały dzień od rana do wieczora. Staramy się znaleźć rozwiązania na pytania, które sami generujemy poprzez brak świadomości zarówno w działaniu jak i do nas samych.

Dlatego pierwszym krokiem do zmiany życia jest wygospodarowanie czasu i przestrzeni. 10 min, moment, kiedy jesteśmy sami ze sobą. Z dala od rozpraszaczy: telefonu, komputera czy telewizji. Dopiero wtedy możemy znaleźć możliwość porozmawiania ze swoim umysłem. Poprzez redukcję rozpraszaczy możemy wprowadzić nasz umysł świadomie w bezpieczny stan. Z dala od myśli wywołujących czerwone kontrolki.

Nasz mózg potrzebuje relaksu, chwili wytchnienia od tysięcy pytań, nadmiernej ilości bodźców otrzymywanych z otoczenia.

Dlatego pamiętajmy o czasie dla siebie. Chwyćmy za książkę. Zapiszmy kartkę w notesie. Poćwiczmy swoje ciała. Idźmy na spacer do natury lub po prostu połóżmy się na ziemi, zamknij oczy i głęboko oddychaj.

2. Opanujmy oddech i odnajdźmy nasze centrum.

Jednym z najbardziej niedocenianych narzędzi dzięki, którym możemy zmienić swoje życie, jest nasz oddech. Wiele osób, może się zastanawiać, w jaki sposób, coś tak prostego może, zmienić moją rzeczywistość. Wymiana gazowa jest podstawą naszego istnienia. Przychodzimy na ten świat z pierwszym oddechem i odchodzimy z ostatnim.

Sposób w jaki oddychamy wpływa na wiele procesów w naszych ciałach. Jest też genialnym narzędziem do radzenia sobie z emocjami, napięciem oraz stresem.

Jeśli chcemy w naszych życiach zmienić cokolwiek, dokonać nawet drobnej zmian, dużo łatwiej nam będzie zacząć od prostych rzeczy.

W momencie, gdy opanujemy nasz oddech, jesteśmy wstanie zabrać się za następne aspekty naszego istnienia. Możemy przekształcić kompletnie obraz naszej rzeczywistości. Natomiast, jeśli brakuje nam kontroli nad podstawowymi naszej egzystencji w ludzkim ciele, będziemy mieli spore trudności. W procesie transformacji i manifestacji naszych marzeń.

Wiele osób na tej planecie w dalszym ciągu uczestniczy w wyścigu szczurów. Zabiegani, pełni stresu gubią dzień za dniem, pochłonięci totalnie przez własne umysły. Dlatego tak ważnym elementem jest odnalezienie swojego centrum. Dzięki świadomemu oddechowi jesteśmy w stanie złapać lepszy kontakt z naszym ciałem i otoczeniem.

Najczęściej bywa tak, że pierwszy krok bywa najtrudniejszy. Przede wszystkim pamiętajmy o tym, że kiedy zauważymy rzeczy nieświadome. Zaczynają one być widoczne dla nas, w tym momencie zaczynamy być świadomi. Dopiero wtedy jesteśmy w stanie nad nimi popracować i je zmienić.

Usiądź na chwile w wygodnej pozycji zamknij oczy. Zacznij obserwować swój oddech, zobacz jak długo jesteś w stanie utrzymać swoje skupienia na przepływie powietrza przez Twoje ciało. Powoli zacznij wydłużać świadomie wdech i wydech do 6 sekund z czasem możesz go jeszcze bardziej wydłużyć.

Wtedy postaraj się poczuć swoje serce i skup się na ciepłej energii miłości płynącej z wnętrza Twojej istoty.

Wiem, że początki bywają trudne.

Umysł bardzo szybko się nudzi, robi się nerwowy i zaczyna przeglądać rozmaite myśli. Zachowuje się trochę jak małe dziecko z pilotem od telewizora. Ciągle skocze między kanałami szukając bajek, do których mogły by na chwilę przykuć swoją uwagę.

Kiedy przestajemy być obecni w naszej komunikacji z umysłem. On po prostu czuje się znudzony, w świecie bez problemów, obserwacja to ostatnia rzecz, na jaką ma ochotę. Chce być raczej jak super bohater, który jest w stanie zapanować nad wszystkich i zwalczyć każdy kryzys.

Pamiętaj to jest właśnie moment, kiedy może nastąpić największa transformacja. Starając się utrzymać skupienie na oddechu, czasami gubimy naszą koncentracją. To się zdarza. Istotne jest to, żeby stać się świadomym tego faktu, dostrzec i zauważyć co się dzieje w naszym wewnętrzu.

Dając się porwać naszym myślą zatracamy część naszej boskiej energii, którą moglibyśmy wykorzystać do procesu transformacji naszego życia. Najczęściej rozpamiętując przeszłość, skupiając się na rzeczach, osobach, zdarzeniach. W porządku zaobserwuj to i odnajdź ponownie swój oddech, kalibrując umysł do poziomu, który jest dla ciebie odpowiedni. Ponownie nadając mu wytyczne, pokazując, w jaki zrelaksowany i bezstresowy sposób może działać. Kiedy się do tego przyzwyczai Twoja energia zacznie wzrastać, a ty będziesz mógł wykorzystać ją do kreacji nowej rzeczywistości. Nowej tożsamości.

3. Stwórzmy nowy obraz swojej przyszłości.

W momencie kiedy już odczuwasz wewnętrzny spokój, a Twój umysł złagodniał i ilość natrętnych myśli zaczęła spadać. To jest idealny czas na to, aby zacząć pracować nad swoimi emocjami. Zaprogramować ponownie nasze ciało i mózg oraz połączyć z wymarzoną tożsamością.

Wystarczy wyobrazić sobie, w jaki sposób chcę się czuć w przyszłości. Gdzie będę? Jakie ubrania noszę? Kto ze mną będzie? Jakie emocje będą mi towarzyszyć? Czym się będę charakteryzował? Jakimi cechami charakteru będę się odznaczał? W co będzie dla mnie ważne?

Im bardziej dokładny obraz i silniejsze uczucia jesteś w stanie wywołać tym lepiej. Nasz umysł nie widzi różnicy pomiędzy rzeczywistością, a naszymi myślami. Impulsy neuronowe są transmitowane przez układ nerwowy w taki sam sposób. Dlatego możemy, wykorzystać ten fakt w sposób świadomy na naszą korzyść.

Na początku umysł może się buntować i zapewne to zrobi. Wręcz uwielbia zaprzeczać wszystkiemu logicznymi faktami. Po prostu to zaobserwujmy to i powróćmy świadomie, do kreowanego obrazu przyszłości. Pamiętajmy, że to jest część procesu. Potrzebujemy oduczyć się pewnych schematów mentalnych i nauczyć nowych. Jesteśmy w stanie to zrobić zauważając co się dzieje w nas samych, stając się świadomymi tych aspektów, na których chcemy skupić naszą uwagę.

Twórzmy obraz przyszłości bogaty w kolory i barwy, umysł to uwielbia, dzięki temu powstaną silniejsze emocje. One z kolei doprowadzą to tworzenia mocniejszych połączeń pomiędzy neuronami w naszym mózgu i całość wizualizacji zostanie, lepiej zapamiętany przez nasz umysł.

Nasza energia podąża za naszym skupieniem. Wykorzystajmy ten fakt na naszą korzyść i kierujmy ją świadomie. Robiąc to systematycznie stanie się to coraz łatwiejsze i z czasem, będzie dla nas bardzo naturalne i wręcz intuicyjne.

4. Przyzwyczajmy się do nowej tożsamości.

Tak jak aktor przygotowuje się do nowej roli na scenie, tak samo my na nowo potrzebujemy nauczyć nasz umysł kim jesteśmy. Musimy dobrze nauczyć się scenariusza. Zakuć go na blachę, na mór, beton, jak amen w pacierzu. To bardzo istotne, ponieważ nasz umysł potrzebuje mieć solidny fundament, na który będzie mógł, opierać nowe przekonania i wartości. Oraz budować automatyczne systemy podejmowania nowych decyzji. Potrzebujemy w tym momencie wykazać się pełną świadomością. Być baczni i czujni przez cały czas, najczęściej jak to tylko jest możliwe.

Korzyści są olbrzymie, ale pokusy również. Dlatego tak istotne jest, abyśmy świadomie kierowali umysł na właściwe tory. Z premedytacją utrzymując skupienie na pożądanych aspektach tożsamości, jaką chcemy zaimplementować do swojego mózgu. Potrzebujemy odpowiedniej częstotliwości i natężenia naszych myśli, aby nastąpiła trwała. Nie wystarczy, że raz pójdziemy na siłownie i od razu otrzymamy wymarzoną sylwetkę. Wszystko przychodzi w swoim czasie. To kwestia świadomej pracy i wytrwałości.

Pamiętając o fakcie, że nasza energia podąża za naszym skupieniem wykorzystujmy ten fakt własną korzyć. Każdą wolną chwilę konsumujmy świadomie. Przypominając sobie i zapamiętując scenariusz nowego życia. Gdzie jest mój cel? Jak chce się czuć? Co chce robić? Gdzie chce żyć? Jak chcę się ubierać? Z kim chcę spędzić moje życie?

To ten moment gdzie większość ludzi się poddaje, niby wiedzą czego chcą , podobno zależy im na ich wynikach. Umysł weryfikuje to w bardzo brutalny sposób. Stojąc na straży starych systemów wartości i przekonań. Dlatego potrzebujemy wykazać się cierpliwością i zrozumieniem do samych siebie. Bez stresu możemy zmienić każdy program podświadomości. Oddziałując na niego świadomie przez odpowiednio długi czas. W pewnym momencie połączenia nerwowe na starych ścieżkach przestają już być takie silne, a sieć połączeń pomiędzy neuronami może zacząć się zmieniać. Tworząc nową strukturę i zauważalne efekty w życiu codziennym.

Proces utrwalania nawyków w naszym mózgu może potrwać od 3 tygodni do nawet 3 miesięcy uśredniając. Miejmy to na uwadze i zdajmy sobie z sprawę, że nic na tym świecie nie dzieje się od razu. Najpierw sadzimy nasiono, podlewamy, pielęgnujemy. Obserwujemy wzrost i w odpowiednim momencie cieszymy się z owoców naszej pracy. Więc systematyka odgrywa tutaj kluczową rolę.

5. Zerwijmy z przeszłością.

Ten etap jest może być dla wielu z nas bardzo trudnym momentem. Dlatego bez nadmiernego myślenia, warto jest przejść bezpośrednio do świadomego działania. Jeśli będziemy się wahać. Zacząć jutro, a może od przyszłego tygodnia, miesiąca, roku. widzicie w jaką stronę to idzie. Im dłużej odwlekamy pewne działania, tym trudniej jest nam się rozstać z przeszłością.

Po prostu wyznaczymy sobie mały krok na przód, w kierunku w którym chcesz się poruszać. Coś drobnego na początek, aby i ruszyć. Potem kolejny, mały drobny kroczek i następny. W ten sposób budujemy siłę pędu. Ciało w ruchu, trudnej jest zatrzymać. Zaczynamy tworzyć efekt kuli śnieżnej, z każdą chwilą rośnie coraz bardziej, dzięki czemu stabilizuje nas w na drodze do lepszego.

Potrzebujemy zacząć żyć na nowo, porzucając rzeczy, które przestały do nas pasować, nam służyć. Nieaktualna tożsamość to stare znajomości, nawyki, przekonania, sposób myślenia, zachowania, miejsca.

Pamiętajmy, że powtarzając te same działania otrzymamy identyczne rezultaty do poprzednich. Czyli cały nasz trud, wysiłek idzie na marne. To jest moment, gdzie potrzebujmy wykazać się odrobiną wytrwałości i cierpliwości. Każdego dnia będzie tylko łatwiej.

Podsumowanie

Kiedyś myślałem, że spełnianie marzeń jest tylko dla wybranych. Pomimo faktu, że każdy z nas ma w sobie boski potencjał, to niesyty tylko część z nas wykorzystuje go. Dziś już wiem, że tylko 1-2% ludzkości podejmuje realne działania i kroki, do tego aby stworzyć lepszą wersje swojej rzeczywistości.

Wierzę, że dzięki wytrwałości, zaangażowania, motywacji, wiedzy i przede wszystkim, przy użyciu zorganizowanych działań. Jesteśmy w stanie osiągnąć każdy cel.

Bez wsparcia jest nam bardzo trudno, przejść ten proces transformacji. Dlatego stworzyłem program Treningów Koherencji Umysłu, który ułatwia uczestnikom implementację niezbędnych zmian i działań do życia codziennego. Dzięki którym, są w stanie na nowo napisać skrypt swojej tożsamości i przetransformować swoją rzeczywistość w wymarzony obraz.

Kliknij w link i dowiedz się więcej.

https://www.simonsway.pl/treningi/